Nadszedł sezon jesienno-zimowy, a to oznacza dla kierowców różne wyzwania. Zmieniłeś opony na zimowe a dywaniki na gumowe. W aucie jest już skrobaczka i płyn do odmrażania, a uszczelki i zamki na wszelki wypadek zakonserwowane odpowiednimi preparatami. Wsiadasz więc spokojnie do auta, przekręcasz kluczyk, a myślami jesteś już w drodze do pracy… Nie tym razem, kontrolki mrugają, rozrusznik jęczy, ale nie ma siły, by uruchomić silnik.
Rozładowany akumulator a system Start-Stop
Rozładowany akumulator? Ale jak to?! Przecież jeździsz nowym autem, odebrałeś je z salonu 4 lata temu! Niestety, to coraz powszechniejszy problem – kierowcy, którzy przesiadają się ze starszych aut do tych o nowocześniejszej konstrukcji, są zaskoczeni faktem, że akumulator nie wytrzymuje już 7 a nawet 10 lat jak dawniej.
Ile wytrzyma współczesny akumulator?
Dzisiejsze samochody często wymagają wymiany baterii już po 3-4 latach, szczególnie w autach eksploatowanych głównie w ruchu miejskim. To sprawia, że często posiadacze świeżych samochodów są zaskoczeni problemami z porannym rozruchem. Dlaczego tak się dzieje?
Rozładowany akumulator AGM – dlaczego tak się dzieje?
Przyczyn jest kilka. Ale łączy je wspólny mianownik – oszczędności. Po pierwsze – oszczędności przy produkcji. Producenci komponentów do aut nie prześcigają się już w kategoriach trwałości, ponieważ pierwszy nabywca samochodu użytkuje go zwykle 2 do 4 lat. Dopiero kolejni użytkownicy muszą się martwić zużyciem podzespołów i wynikającymi z niego usterkami, ale nie wpływa to znacząco na wyniki sprzedażowe producenta. Stąd obniżenie jakości i długowieczności komponentów wpływa pozytywnie na rentowność sprzedaży. Dzięki temu można zastosować akumulator niższej jakości.
Wymiana akumulatora w nowoczesnym aucie – jak to zrobić poprawnie?
Niska żywotność akumulatorów AGM a normy europejskie
Nowoczesne samochody projektowane są z naciskiem na spełnianie rozmaitych norm, umożliwiających ich wdrożenie do sprzedaży, głównie na rynku Unii Europejskiej. Jedną z głównych wytycznych jest norma emisji spalin – jej przekroczenie powoduje, że producent musi płacić karę za każdy sprzedany egzemplarz auta, co przekłada się oczywiście na cenę finalną dla klienta, a więc i zyski producenta. Dlatego konstruktorzy aut próbują na wszystkie możliwe sposoby ograniczyć zużycie paliwa (a tym samym emisję CO2 oraz szkodliwych substancji zawartych w spalinach). Jednym z powszechnych sposobów jest zastosowanie systemu Start/Stop, który automatycznie wyłącza silnik na postoju, a uruchamia go w momencie wciśnięcia pedału gazu (automatyczna skrzynia) lub wciśnięcia pedału sprzęgła (manualna skrzynia). W zależności od trybu jazdy może to oznaczać mniejsze lub większe oszczędności w zużyciu paliwa, ale zawsze przyspiesza zużycie akumulatora oraz innych podzespołów samochodu.
Start/Stop – pozorna oszczędność
Akumulator w samochodzie z systemem start-stop to tylko jeden z elementów, których żywotność jest znacznie krótsza niż bywało w prostszych samochodach. Podobnie jest z mocniej obciążonymi rozrusznikiem czy alternatorem. W rezultacie koszty serwisowe przewyższają korzyści z niewielkiej oszczędności paliwa. Niestety, auto homologowane z systemem start-stop nie ma dziś już możliwości łatwej i trwałej dezaktywacji tej funkcji. Musimy więc pogodzić się z faktem, że wymiana akumulatora w aucie z systemem start-stop jest nie tylko droższa, ale także znacznie częstsza.
Każdy nowoczesny samochód ma o wiele wyższy pobór prądu od dawniejszych konstrukcji, choćby ze względu na ogromne natężenie energochłonnych elementów wyposażenia – ekranów, elektrycznych siłowników, systemu nagłośnienia itp. Jednocześnie wymogi emisyjne zachęcają konstruktorów do projektowania energooszczędnych schematów funkcjonowania auta – poza systemem start-stop przykładowo alternatory o niskiej efektywności, które nie dają rady doładować odpowiednio akumulatora w trakcie np. jazdy w korku, przy niskich obrotach silnika.

